Bochnia 6x9. Powrót do przeszłości, cz. 2 (nieostatnia)
Bochnia 6x9. Powrót do przeszłości, cz. 2 (nieostatnia)
Jak wykonuje się zdjęcia takim starym aparatem?
Wymaga to pewnej wprawy i doświadczenia. W tym przypadku przeszłość analogowa jest bezcenna, bowiem brak jakiejkolwiek automatyki wymaga wiedzy, która kilkadziesiąt lat temu była powszechna a obecnie jest praktycznie zbędna przez postęp, automatykę i cyfryzację. Stąd też tytuł Powrót do przeszłości …. … Samo założenie filmu jest już pewnym wyzwaniem. Następnie ręcznie naciągnięcie i ustawienie pierwszego zdjęcia. Nie ma żadnej blokady, należy patrzyć w czerwone małe okienko i wypatrywać numeru 1 potem 2 …. Ostatni numer to 8. Z filmu 120 można zrobić 8 zdjęć. Kadrowanie również nie jest łatwe, bowiem wizjer jest mały, niewyraźny i obraz nie zawsze pokrywa się ze zdjęciem. Ustawienie ostrości jest do wyboru: ręczne wg skali na obiektywie, co jest mało precyzyjne i dalmierzowe wymagające dobrego wzroku i przyzwoitych warunków oświetleniowych. Najlepiej jak aparat jest na statywie, bo zdjęcia średnioformatowe mają inny „przelicznik” czasów na których uzyskuje się nieporuszone fotografie. Oczywiście, jeszcze należy ustalić warunki ekspozycji czyli czas i migawkę. Korzysta się z zewnętrznego światłomierza lub innego apratu i ... doświadczenia. Generalnie "na oko" nie wychodzi prawidłowe naświatlenie. Potem pozostaje naciągnięcie migawki centralnej i użycie albo samowyzwalacza albo wężyka fotograficznego. Wszystko po to aby nie poruszyć aparatem. Po zrobieniu zdjęć, zwinięciu filmu należy go wywołać ręcznie w ciemni tj. łazience w moim przypadku w odpowiedniej chemii fotograficznej, temperaturze i czasie. Samo wywołanie to oddzielny temat…. . Na końcu jest płukanie przez kilkadziesiąt minut pod bieżącą czystą wodą, suszenie najlepiej w miejscu niedostępnym aby nie wzbudzać kurzu. Po tym wszystkim uzyskujemy negatyw, który możemy albo zeskanować i obrabiać cyfrowo albo dalej w tradycyjny sposób „rzucać na papier”. Generalnie, wydaje się to bez sensu ale jak się zacznie to wciąga...
Jaka Bochnia wyłania się z fotografii w ramach projektu "Bochnia 6x9. Powrót do przeszłości? To napiszę w następnej części.
Zobacz galerięJak wykonuje się zdjęcia takim starym aparatem?
Wymaga to pewnej wprawy i doświadczenia. W tym przypadku przeszłość analogowa jest bezcenna, bowiem brak jakiejkolwiek automatyki wymaga wiedzy, która kilkadziesiąt lat temu była powszechna a obecnie jest praktycznie zbędna przez postęp, automatykę i cyfryzację. Stąd też tytuł Powrót do przeszłości …. … Samo założenie filmu jest już pewnym wyzwaniem. Następnie ręcznie naciągnięcie i ustawienie pierwszego zdjęcia. Nie ma żadnej blokady, należy patrzyć w czerwone małe okienko i wypatrywać numeru 1 potem 2 …. Ostatni numer to 8. Z filmu 120 można zrobić 8 zdjęć. Kadrowanie również nie jest łatwe, bowiem wizjer jest mały, niewyraźny i obraz nie zawsze pokrywa się ze zdjęciem. Ustawienie ostrości jest do wyboru: ręczne wg skali na obiektywie, co jest mało precyzyjne i dalmierzowe wymagające dobrego wzroku i przyzwoitych warunków oświetleniowych. Najlepiej jak aparat jest na statywie, bo zdjęcia średnioformatowe mają inny „przelicznik” czasów na których uzyskuje się nieporuszone fotografie. Oczywiście, jeszcze należy ustalić warunki ekspozycji czyli czas i migawkę. Korzysta się z zewnętrznego światłomierza lub innego apratu i ... doświadczenia. Generalnie "na oko" nie wychodzi prawidłowe naświatlenie. Potem pozostaje naciągnięcie migawki centralnej i użycie albo samowyzwalacza albo wężyka fotograficznego. Wszystko po to aby nie poruszyć aparatem. Po zrobieniu zdjęć, zwinięciu filmu należy go wywołać ręcznie w ciemni tj. łazience w moim przypadku w odpowiedniej chemii fotograficznej, temperaturze i czasie. Samo wywołanie to oddzielny temat…. . Na końcu jest płukanie przez kilkadziesiąt minut pod bieżącą czystą wodą, suszenie najlepiej w miejscu niedostępnym aby nie wzbudzać kurzu. Po tym wszystkim uzyskujemy negatyw, który możemy albo zeskanować i obrabiać cyfrowo albo dalej w tradycyjny sposób „rzucać na papier”. Generalnie, wydaje się to bez sensu ale jak się zacznie to wciąga...
Jaka Bochnia wyłania się z fotografii w ramach projektu "Bochnia 6x9. Powrót do przeszłości? To napiszę w następnej części.